Erytrytol podnosi ryzyko zawału serca? Co mówią nowe badania?

Otwórz szafkę w kuchni. Wyjmij batonik proteinowy, napój zero sugar, fit dżem, keto czekoladę. Odwróć opakowanie. W większości z nich znajdziesz ten sam składnik: erytrytol. Przez lata mówiono nam, że to idealny zamiennik cukru — …

Otwórz szafkę w kuchni. Wyjmij batonik proteinowy, napój zero sugar, fit dżem, keto czekoladę. Odwróć opakowanie. W większości z nich znajdziesz ten sam składnik: erytrytol.

Przez lata mówiono nam, że to idealny zamiennik cukru — zero kalorii, indeks glikemiczny równy zeru, słodki smak bez konsekwencji. Producenci „zdrowej żywności” używają go masowo. Dietetycy polecają go diabetykom. Influencerzy fitness dodają go do owsianki.

A potem w 2023 roku zespół naukowców z Cleveland Clinic opublikował w Nature Medicine wyniki, które wstrząsnęły branżą: erytrytol może zwiększać ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Rok później — w sierpniu 2024 — ci sami naukowcy opublikowali kolejne badanie, tym razem interwencyjne, na zdrowych ochotnikach. I wyniki były jeszcze bardziej niepokojące.

Ten artykuł nie jest kolejnym tabloidowym „SŁODZIK ZABIJA!”. To rzetelna analiza tego, co naprawdę wiemy — i czego jeszcze nie wiemy — o związku erytrytolu z chorobami serca. Z konkretnymi liczbami, z ograniczeniami badań i z praktycznymi wnioskami.

baner: Zamów już dziś sprawdzone produkty! -10% z kodem: BLOG10

Czym jest erytrytol?

Erytrytol (erytrol, E968) to alkohol cukrowy — substancja, która smakuje jak cukier, ale ma zupełnie inną strukturę chemiczną. Występuje naturalnie w owocach (gruszki, melon, winogrona) i sfermentowanej żywności, ale w stężeniach wielokrotnie niższych niż te, które dodaje się do produktów komercyjnych.

W przemyśle spożywczym erytrytol jest produkowany przez fermentację glukozy z użyciem drożdży. Ma ok. 70% słodkości cukru, 0 kalorii, indeks glikemiczny 0 i nie powoduje próchnicy. Na papierze brzmi to jak idealny składnik — i dlatego jest obecny w ogromnej liczbie produktów oznaczonych jako „fit”, „keto”, „zero sugar”, „bez cukru” i „diabetic-friendly”.

Problem? Nikt do niedawna nie sprawdzał, co się dzieje, kiedy spożywamy go codziennie, w dawkach wielokrotnie wyższych niż te, które występują naturalnie w żywności.

Badanie z Nature Medicine (2023) — niepokojące informacje o erytrytolu

W lutym 2023 roku zespół kierowany przez dr. Stanleya Hazena, dyrektora Center for Microbiome and Human Health w Cleveland Clinic, opublikował w Nature Medicine wyniki badań, które zaczęły się od zupełnie innego pytania.

Naukowcy nie szukali erytrytolu. Prowadzili szerokie badania metabolomiczne, analizując krew ponad 4000 pacjentów z USA i Europy, szukając nieznanych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Erytrytol pojawił się jako jeden z wiodących związków skorelowanych z ryzykiem.

Co odkryli? Osoby z najwyższym poziomem erytrytolu we krwi miały dwukrotnie wyższe ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych (MACE) — zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu lub zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych — w ciągu następnych trzech lat.

Dodatkowo, w badaniach laboratoryjnych wykazali, że erytrytol nasila reaktywność płytek krwi — komórek odpowiedzialnych za krzepnięcie. Bardziej reaktywne płytki oznaczają większą skłonność do tworzenia zakrzepów. A zakrzep w niewłaściwym miejscu to zawał lub udar.

W badaniu interwencyjnym na niewielkiej grupie 8 zdrowych ochotników wykazano, że po spożyciu napoju zawierającego 30 gramów erytrytolu (tyle, ile znajduje się w typowym „sugarless” produkcie) poziom erytrytolu w osoczu wzrastał ponad 1000-krotnie i utrzymywał się na podwyższonym poziomie przez wiele godzin.

Dr Hazen skomentował wyniki bez owijania w bawełnę: stopień ryzyka nie był skromny, a osoby z istniejącymi czynnikami ryzyka (cukrzyca, choroby serca) były narażone jeszcze bardziej.

Badanie interwencyjne z 2024 roku — potwierdzenie mechanizmu

W sierpniu 2024 roku ten sam zespół opublikował w Arteriosclerosis, Thrombosis, and Vascular Biology wyniki nowego badania — tym razem zaprojektowanego specjalnie w celu weryfikacji wcześniejszych obserwacji.

W badaniu interwencyjnym na zdrowych ochotnikach porównano efekt spożycia erytrytolu z efektem spożycia glukozy (zwykłego cukru). Wyniki potwierdziły, że erytrytol — ale nie glukoza — istotnie zwiększa reaktywność płytek krwi i potencjał zakrzepowy.

To jest kluczowy element. Pierwsze badanie z 2023 roku było obserwacyjne — mogło wykazać jedynie korelację (związek), nie przyczynowość. Drugie badanie z 2024 jest interwencyjne — pokazuje bezpośredni efekt spożycia erytrytolu na mechanizm prowadzący do zakrzepów. To znacznie silniejszy dowód.

Dr Hazen i dr Wilson Tang podkreślili, że wyniki są szczególnie niepokojące w kontekście osób, którym rutynowo zaleca się produkty z erytrytolem — pacjentów z otyłością, cukrzycą i zespołem metabolicznym. Ironicznie, to właśnie ci pacjenci mają już podwyższone ryzyko sercowo-naczyniowe i jednocześnie konsumują najwięcej erytrytolu jako „zdrowszej alternatywy” dla cukru.

Ksylitol pod lupą — nie tylko erytrytol

W czerwcu 2024 roku — między dwoma badaniami nad erytrytolem — ten sam zespół z Cleveland Clinic opublikował w European Heart Journal wyniki analogicznego badania nad ksylitolem. Wyniki? Alarmująco podobne.

Badanie na ponad 3300 dorosłych wykazało, że osoby z najwyższym poziomem ksylitolu we krwi były istotnie bardziej narażone na zawał serca lub udar. Badania in vitro i na modelu zwierzęcym potwierdziły, że ksylitol — podobnie jak erytrytol — nasila reaktywność płytek krwi. U zdrowych ochotników, po spożyciu napoju z ksylitolem, zaobserwowano 1000-krotny wzrost poziomu w osoczu i wzrost wszystkich wskaźników gotowości płytek do krzepnięcia.

To oznacza, że problem nie dotyczy jednego słodzika — dotyczy całej klasy alkoholi cukrowych, gdy są spożywane w dużych ilościach typowych dla produktów komercyjnych. Ksylitol w paście do zębów (nie połykasz go) jest bezpieczny. Ksylitol w „fit” czekoladzie — to inna historia.

Korelacja nie jest przyczynowością — uczciwa analiza ograniczeń

Zanim wpadniesz w panikę i wyrzucisz wszystko z kuchni, musisz znać ograniczenia tych badań. Uczciwe przedstawienie ich słabości to nie obrona erytrytolu — to obrona rzetelności.

Ograniczenie 1: Populacja badana. Badanie z 2023 roku zostało przeprowadzone na osobach z istniejącymi czynnikami ryzyka kardiologicznego, a nie na zdrowej populacji ogólnej. Czy wyniki przełożyłyby się na zdrową, 30-letnią osobę bez obciążeń? Nie wiemy.

Ograniczenie 2: Obserwacja vs interwencja. Badanie kohortowe (2023) wykazuje korelację — osoby z wysokim erytrytolem we krwi mają wyższe ryzyko. Ale podwyższony erytrytol mógłby być markerem choroby metabolicznej, a nie jej przyczyną. Badanie interwencyjne z 2024 znacznie wzmacnia dowód na przyczynowość, ale było prowadzone na małej grupie i mierzyło markery zastępcze (reaktywność płytek), a nie twarde endpoints (zawały).

Ograniczenie 3: Dawka i ekspozycja. 30 gramów erytrytolu w jednej dawce to dużo — ale nie jest to nierealistyczne. Jeden „keto” muffin może zawierać tyle erytrytolu, ile użyto w badaniu. Nie wiemy jednak, jaki poziom regularnej ekspozycji jest progowy dla ryzyka.

Ograniczenie 4: Brak długoterminowych badań interwencyjnych. Idealne badanie wyglądałoby tak: tysiące osób podzielone losowo na grupę spożywającą erytrytol i grupę kontrolną, obserwowane przez lata pod kątem twardych punktów końcowych. Takie badanie nie istnieje. I może nigdy nie powstać, bo żaden producent nie jest zainteresowany jego sfinansowaniem.

Co to wszystko znaczy? Nie wiemy na pewno, że erytrytol „powoduje” zawały. Ale wiemy wystarczająco dużo, żeby potraktować tę substancję z dużo większą ostrożnością niż dotychczas — szczególnie osoby z istniejącym ryzykiem kardiologicznym.

Kto powinien unikać erytrytolu?

Na podstawie dostępnych danych — kategorie osób, u których ryzyko przewyższa potencjalne korzyści „zero kalorii”: osoby z chorobami serca, po zawale lub udarze, osoby z cukrzycą typu 2 (paradoks — to im najczęściej się go poleca), osoby z nadkrzepliwością krwi, trombofilią, osoby z zespołem metabolicznym i otyłością, kobiety w ciąży (brak danych bezpieczeństwa w tym kontekście) oraz osoby stosujące leki przeciwkrzepliwe (potencjalna interakcja).

Dla zdrowej osoby bez czynników ryzyka — okazjonalne spożycie erytrytolu prawdopodobnie nie stanowi istotnego zagrożenia. Problem pojawia się przy codziennym, regularnym spożyciu w wysokich dawkach — a tak właśnie wygląda dieta „fit” i „keto” wielu osób.

Bezpieczne alternatywy — czym zastąpić erytrytol?

Jeśli postanowisz ograniczyć erytrytol, nie musisz wracać do cukru. Istnieją alternatywy z lepszym profilem bezpieczeństwa sercowo-naczyniowego.

Stewia (Stevia rebaudiana)

Naturalna, zero kalorii, indeks glikemiczny 0. Wyciąg z liści rośliny, używany od wieków w Ameryce Południowej. Badania nie wykazują wpływu na krzepliwość krwi ani ryzyko sercowo-naczyniowe. Wada: specyficzny, lekko gorzki posmak, który nie każdemu odpowiada. Niektóre produkty łączą stewię z erytrytolem (żeby zamaskować posmak) — sprawdź etykietę.

Aluloza (D-psicoza)

Relatywnie nowy gracz na rynku. Rzadki cukier prosty, który występuje w naturze w niewielkich ilościach (figach, rodzynkach). Ma ok. 70% słodkości cukru, ale dostarcza zaledwie 0,2-0,4 kcal/g. Wstępne badania sugerują korzystny wpływ na metabolizm glukozy (bez efektów na krzepliwość). Dostępność w Polsce: ograniczona, ale rosnąca.

Monk fruit (owoc mnicha, Luo Han Guo)

Naturalny ekstrakt z owocu rośliny Siraitia grosvenorii. Zero kalorii, 150-200 razy słodszy od cukru. Brak danych wskazujących na ryzyko sercowo-naczyniowe. Wada: wysoka cena, ograniczona dostępność w Polsce.

Ksylitol — uwaga!

Tradycyjnie polecany jako „bezpieczna alternatywa”, ale po badaniach z 2024 roku (European Heart Journal) — podlega tym samym wątpliwościom co erytrytol. Mechanizm krzepliwości jest analogiczny. Bezpieczny w pastach do zębów (nie jest połykany w znaczących ilościach), ale jako substytut cukru w żywności — wymaga tej samej ostrożności.

Praktyczna tabela porównawcza erytrytolu i innych słodzików

SłodzikKalorieIGWpływ na krzepliwośćStatus bezpieczeństwa (serce)
Erytrytol00TAK — badania 2023 + 2024Pod znakiem zapytania
Ksylitol2,4 kcal/g7TAK — badanie 2024Pod znakiem zapytania
Stewia00Brak danych negatywnychBezpieczna wg aktualnych danych
Aluloza0,2-0,4 kcal/g0Brak danych negatywnychObiecująca, dane wczesne
Monk fruit00Brak danych negatywnychBezpieczna wg aktualnych danych

Co powinny zrobić instytucje regulacyjne?

Na chwilę obecną ani EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności), ani FDA (Food and Drug Administration w USA) nie zmieniły statusu regulacyjnego erytrytolu. Nie ma ustalonego limitu dziennego spożycia. Erytrytol jest klasyfikowany jako GRAS (Generally Recognized As Safe) przez FDA i ma status dozwolonej substancji słodzącej w UE.

Zespół dr. Hazena apeluje o ponowną ocenę bezpieczeństwa erytrytolu jako składnika żywności — szczególnie w kontekście populacji kardiologicznej. Dr Silvia Radenkovic z University Medical Center Utrecht stwierdziła, że wyniki tych badań podkreślają potrzebę systematycznych badań nad wpływem sztucznych słodzików na ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

Czy erytrytol jest zakazany?

Nie — na dzień dzisiejszy erytrytol jest legalny i dopuszczony do stosowania w żywności zarówno w UE, jak i w USA. Nie ma ustalonego limitu dziennego spożycia.

Ile erytrytolu dziennie jest bezpieczne?

Nie wiemy. Badania z Cleveland Clinic używały dawki 30 g (odpowiednik jednego „sugarless” produktu). Nie ustalono progu, poniżej którego ryzyko jest zerowe. W naturalnej żywności erytrytol występuje w dawkach tysiące razy mniejszych niż te dodawane do produktów komercyjnych.

Czy erytrytol w małych ilościach też szkodzi?

Obecne dane dotyczą dawek typowych dla produktów komercyjnych (15-50 g na produkt). Nie ma danych sugerujących ryzyko przy naturalnych, śladowych ilościach występujących w owocach i fermentowanej żywności.

Jaki słodzik jest najbezpieczniejszy?

Na podstawie aktualnie dostępnych danych — stewia i monk fruit mają najczystszy profil bezpieczeństwa sercowo-naczyniowego. Aluloza jest obiecująca, ale dane są wczesne.

Czy stewia jest lepsza od erytrytolu?

Z perspektywy bezpieczeństwa sercowo-naczyniowego — tak, na podstawie aktualnych danych. Stewia nie wykazuje wpływu na krzepliwość krwi. Jedyna wada to smak, który nie wszystkim odpowiada.

Czy powinnam wyrzucić produkty z erytrytolem?

Nie musisz panikować. Okazjonalne spożycie przez zdrową osobę prawdopodobnie nie stanowi istotnego ryzyka. Ale jeśli codziennie sięgasz po produkty „fit” z erytrytolem jako głównym słodzikiem — warto rozważyć zmianę na alternatywy. Szczególnie jeśli masz jakiekolwiek czynniki ryzyka kardiologicznego.

Podsumowanie — co powinieneś zrobić?

Nauka nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi „erytrytol jest niebezpieczny”. Ale daje wystarczająco mocny sygnał, żeby przestać traktować go jako substancję w pełni bezpieczną — szczególnie w dawkach, w jakich występuje w komercyjnych produktach „fit” i „keto”.

Trzy praktyczne kroki: zacznij czytać etykiety — sprawdź, ile erytrytolu jest w Twoich codziennych produktach (często jest pierwszym składnikiem po białku w batonach proteinowych). Jeśli należysz do grupy ryzyka (cukrzyca, choroby serca, nadkrzepliwość) — rozważ zamianę na stewię lub monk fruit. Nie wpadaj w panikę, ale nie ignoruj sygnałów — śledź rozwój badań, bo kolejne publikacje z Cleveland Clinic są zapowiedziane.

Ironia tej historii jest gorzka: substancja, którą polecano jako „zdrowszą alternatywę” osobom najbardziej zagrożonym chorobami serca, może okazać się czynnikiem ryzyka właśnie tych chorób. To nie jest powód do paniki. To jest powód, żeby zacząć czytać etykiety.


Źródła:

Erytrytol a ryzyko sercowo-naczyniowe

Ksylitol a zakrzepica

Komunikaty i doniesienia Cleveland Clinic


Ostatnia aktualizacja: kwiecień 2026 

Paweł Kiełek

Na co dzień spełniam się w moich najważniejszych życiowych rolach: taty i męża. Poza domem jestem pasjonatem zdrowego stylu życia i przedsiębiorcą z misją. Od lat zgłębiam temat wspierania organizmu. Stworzyłem sklep DrNatural.pl oraz markę Supplife, a także współtworzę MYLABS, aby móc dostarczać to, co w suplementacji najlepsze. Nie interesuje mnie jednak sama sprzedaż. Zależy mi na tym, aby dawać Ci wartość – dzielić się wiedzą, obalać mity i pokazywać, jak dbać o siebie mądrze. Rozgość się na tym blogu, jeśli szukasz sprawdzonych informacji, które pomogą Ci wejść na wyższy poziom zdrowia i dobrego samopoczucia!

Dodaj komentarz